Analiza konkurencji SEO krok po kroku

Analiza konkurencji seo

Zanim rzucisz się w wir optymalizacji i tworzenia treści, warto spojrzeć na to, co robi Twoja konkurencja. Dzięki analizie ich działań możesz zrozumieć, jakie taktyki SEO przynoszą im efekty, gdzie mają braki, a gdzie zbudowali przewagę. I najważniejsze – jak możesz ich przeskoczyć.

Taka analiza pozwoli Ci pracować na konkretnych danych, zamiast zgadywać, co może działać. Dowiesz się, które działania w Twojej branży mają sens, a które są stratą czasu. Zyskasz realny obraz tego, ile pracy Cię czeka, ile czasu może zająć osiągnięcie widocznych efektów i z jakimi kosztami musisz się liczyć.

W tym materiale pokażę Ci, jak krok po kroku:

  • zidentyfikować swoich konkurentów w Google,
  • przeanalizować ich frazy kluczowe, treści, profil linków i optymalizację on-site,
  • wyciągnąć z tego konkretne wnioski i wdrożyć je u siebie.

Dobre SEO to połączenie treści, technicznej optymalizacji i linków. Wszystkie te elementy muszą być zrobione porządnie – a najlepszym punktem wyjścia jest zrozumienie, co zrobiła konkurencja, żeby znaleźć się tam, gdzie Ty chcesz być.

1. Jak znaleźć konkurentów w SEO?

Jeśli działasz w swojej branży od lat, pewnie masz już wyczucie, kto depcze Ci po piętach – znasz ich produkty, śledzisz działania, może nawet spotykasz się z nimi na konferencjach. Ale SEO rządzi się swoimi prawami. W wynikach wyszukiwania możesz rywalizować z zupełnie innym zestawem firm niż w „prawdziwym życiu”.

Jeśli dopiero zaczynasz, najpierw musisz te firmy zidentyfikować. W kontekście SEO konkurencją będą te strony, które zajmują miejsca w Google na frazy, na które Ty chcesz się pojawiać – niezależnie od tego, czy są to lokalni gracze, blogi czy wielkie e-commerce’y.

Wielu właścicieli małych firm błędnie zakłada, że jeśli ich ambicje są skromniejsze niż u gigantów typu Euro RTV AGD czy Media Markt, to nie muszą się nimi przejmować. Niestety – jeśli na interesujące Cię frazy w Google pojawiają się te właśnie brandy, to właśnie z nimi konkuruje Twoja strona. I warto się poważnie zastanowić, czy to odpowiedni kierunek i czy masz zasoby, by w tej lidze grać.

Sposób 1: wyszukiwanie w Google

Najprostsza metoda: wpisz kilka kluczowych fraz związanych z Twoimi usługami czy produktami w Google. Przejrzyj wyniki i wypisz domeny, które powtarzają się w TOP10. To najprostszy sposób, by wyłapać powtarzających się graczy.

Sposób 2: Narzędzia SEO

Jeśli Twoja strona już na coś rankuje, możesz wykorzystać narzędzia typu Ahrefs, Senuto czy Semrush. Wystarczy wejść w:

  • Ahrefs: Site ExplorerOrganic searchOrganic competitors,
  • Senuto: Analiza widoczności → zakładka Konkurencja,
  • Semrush: Domain OverviewCompetitors.
Zrzut ekranu z Ahrefs pokazujący raport „Organiczni konkurenci” dla domeny glaso.pl, zawierający wykres bąbelkowy i tabelę porównawczą najlepszych konkurujących domen z takimi wskaźnikami, jak nakładanie się słów kluczowych i ruch.

Te narzędzia porównują Twoją widoczność z innymi domenami i pokazują, kto rankuje na podobne frazy. Ale uwaga: traktuj te sugestie jako punkt wyjścia, a nie wyrocznię. Warto ręcznie przejrzeć domeny i sprawdzić, czy rzeczywiście są konkurencją (bo czasem algorytmy wrzucają tam strony, które tylko przypadkiem mają wspólne frazy).

Sposób 3: Masz nową stronę? Zacznij od słów kluczowych

Jeśli Twoja strona jeszcze nie rankuje, zacznij od wpisania kilku istotnych fraz w narzędziu typu Ahrefs Keyword ExplorerTraffic shareBy domain. Zobaczysz, które domeny zbierają najwięcej ruchu z tych słów. To będą Twoi najwięksi przeciwnicy w wyszukiwarce.

Zrzut ekranu narzędzia Ahrefs Keywords Explorer pokazujący sekcję „Udział w ruchu według domeny” dla słowa kluczowego „blog seo” w Polsce, z listą domen i ich pozycji; czerwona strzałka wskazuje na opcję menu „Według domeny”.

Pamiętaj: konkurencja SEO nie musi pokrywać się z tą w świecie offline. Czasem będziesz walczył o uwagę z blogerem, a nie z firmą z tej samej branży. Warto też wybrać sobie jednego głównego konkurenta, którego wyniki będą dla Ciebie punktem odniesienia i celem na kolejne miesiące lub lata działań.

2. Frazy kluczowe Twojej konkurencji

Gdy już wiesz, z kim walczysz o widoczność w Google, pora sprawdzić, na jakie frazy się pozycjonują – i które z nich naprawdę „robią robotę”.

To jedna z pierwszych rzeczy, które analizuję przy wycenie działań SEO dla klientów. Porównanie widoczności strony klienta i jego konkurencji pokazuje nie tylko aktualną sytuację, ale też realny potencjał branży. Widzisz, jakie tematy są nośne, co przyciąga ruch i – co równie ważne – gdzie Twojej strony jeszcze nie ma, a powinna być.

W narzędziach, takich jak Ahrefs, Senuto czy Semrush, po wpisaniu adresu konkurenta dostajesz listę fraz kluczowych, które generują dla niego ruch. I teraz najważniejsze:

  • Sprawdź pozycje – na które frazy są w TOP3, TOP10.
  • Zobacz, ile ruchu generują konkretne frazy – czy to są ogólne zapytania, long tail, pytania użytkowników.
  • Zastanów się, które z tych tematów pasują do Twojej oferty i czy możesz stworzyć lepszy content.
Panel analityki witryny wyświetla frazy kluczowe, miesięczną liczbę wyszukiwań, średnią pozycję i statystyki ruchu. Kolumna „Stosowany ruch (zmiana)” jest wyróżniona czerwonym prostokątem, pokazującym zmiany w ruchu w witrynie.

Tu warto zrobić coś więcej niż tylko eksport do Excela. Przejdź na te strony konkurencji z wysokimi pozycjami. Zobacz, dlaczego ich treść działa:

  • Czy odpowiada dobrze na intencję użytkownika?
  • Czy ma lepszą strukturę, nagłówki, multimedia, linkowanie wewnętrzne?
  • Czy wyczerpuje temat?
  • A może jest krótka i powierzchowna, i właśnie dlatego masz szansę ją przebić?

Taka analiza daje konkretną odpowiedź na pytanie: „które treści przynoszą sukces konkurencji?” – i jak Ty możesz zrobić to lepiej. To nie musi oznaczać napisania „więcej” – czasem wystarczy mądrzej, prościej, bardziej użytecznie. Ważne, byś miał świadomość, z czym masz się zmierzyć i jaki poziom jakości treści jest potrzebny, by wejść do gry.

Dodatkowo, skup się na frazach, które generują największy ruch – to właśnie one pokazują, co naprawdę działa i co warto przeanalizować w pierwszej kolejności. Dzięki temu nie rozproszysz się na dziesiątki mało znaczących zapytań, tylko skupisz się na tematach, które mają realny wpływ na widoczność i ruch.

Polecam Ci też mój inny artykuł, w którym szerzej opisuję narzędzia do analizy fraz kluczowych – znajdziesz tam konkretne instrukcje i przykłady: “Narzędzia SEO do analizy słów kluczowych”.

Gdzie Twoja strona przegrywa – analiza Content Gap

Jedna z najciekawszych funkcji w narzędziach SEO to Content Gap Analysis – raport pokazujący, gdzie są Twoi konkurenci, a Ciebie nie ma. W Ahrefs znajdziesz to w narzędziu Competitive Analysis > Content gap.

Wystarczy:

  1. Wpisać adresy konkurentów.
  2. Dodać swoją stronę.
  3. Narzędzie zrobi resztę – pokaże Ci listę fraz, na które Twoi konkurenci są widoczni, a Twoja strona nie.
Zrzut ekranu pulpitu Ahrefs porównującego rankingi słów kluczowych i wolumen wyszukiwań dla czterech witryn, przedstawiający tabelę z danymi dotyczącymi słów kluczowych, pozycjami i wskaźnikami, takimi jak wolumen, KD, CPC i liczby SERP.

To szybki sposób na identyfikację brakujących tematów i budowanie listy pomysłów na nowe treści. Jeśli fraz będzie zbyt dużo, warto je przefiltrować – np. tylko te w TOP10, tylko z niskim Keyword Difficulty albo tylko te z konkretną intencją (np. informacyjną lub zakupową).

Bardzo dokładnie proces szukania fraz kluczowych konkurencji omówiłem w artykule: “Jak sprawdzić frazy kluczowe Twojej konkurencji”.

3. Analiza treści konkurencji – co i jak piszą najlepsi?

Treści to jeden z kluczowych elementów, które wpływają na to, czy dana strona rankuje na konkretne frazy kluczowe. Jeśli chcesz walczyć o pozycje, musisz wiedzieć, z czym konkurujesz – a to oznacza konieczność dokładnego przeanalizowania treści, które konkurenci publikują na swoich stronach.

Zanim coś napiszesz – sprawdź, co już działa

Zacznij od sprawdzenia, jaki typ treści Google pokazuje na dane zapytania. Czy dominują artykuły blogowe? Podstrony ofertowe? A może strony kategorii produktowych w sklepach?
To ważna wskazówka – bo zanim dopasujesz frazy kluczowe do konkretnych podstron, musisz wiedzieć, jaki format preferuje Google.

Dalej – wpisz interesujące Cię frazy i przyjrzyj się konkurencyjnym wynikom:

  • Jakie treści się tam znajdują?
  • Jak są napisane?
  • Jakie mają nagłówki, strukturę, długość, grafikę?

W sklepach e-commerce warto przyjrzeć się szczególnie kategoriom i podkategoriom – to właśnie one, a nie tylko strony produktowe, często generują największy ruch. Możesz zebrać nazwy wszystkich kategorii konkurenta, sprawdzić ich miesięczne wyszukiwania i szybko ocenić ich potencjał ruchowy.

Blogi to z kolei kopalnia fraz długiego ogona i pytań użytkowników – warto sprawdzić, czy konkurencja rozwija te tematy, jak często publikuje nowe artykuły, jakie formaty stosuje (poradniki, rankingi, listy, Q&A…) i które wpisy dają najwięcej ruchu.

Sprawdzając treści konkurencji, zwróć uwagę na jakość. Sam przed każdym większym tekstem – również tym, który właśnie czytasz – robię dokładny research tego, co już jest w Google. Moim celem jest zawsze stworzenie treści:

  • najbardziej kompleksowej na dany temat,
  • napisanej przez osobę z doświadczeniem w branży,
  • przydatnej i przystępnej dla czytelnika,
  • poprawnej językowo (po korekcie),
  • odpowiednio sformatowanej (czytelność, nagłówki, grafiki)
  • i oczywiście zoptymalizowanej pod SEO (meta dane, struktura H1-H3, frazy kluczowe, adres URL…).

Warto więc nie tylko przeczytać treści konkurencji, ale też zastanowić się, co możesz zrobić lepiej.

Jak to sprawdzić w praktyce?

Jeśli korzystasz z Ahrefs, wpisz adres konkurenta i przejdź do Site Explorer > Organic Search > Top Pages. Zobaczysz, które konkretne podstrony generują największy ruch z Google. To właśnie na nich warto się wzorować (lub z nimi konkurować).

Zrzut ekranu pulpitu Ahrefs wyświetlającego raport dotyczący najpopularniejszych stron dla domeny zycpr.pl, podkreślający takie dane, jak adres URL, ruch, wartość, słowa kluczowe i funkcje SERP dla stron o najlepszych wynikach.

Przyjrzyj się:

  • ile mają treści,
  • jak są zbudowane,
  • jak często są aktualizowane,
  • czy konkurencja regularnie publikuje nowe materiały…

Optymalizacja treści – zrób to lepiej niż inni

Od lat w moim zespole używamy SurferSEO – to narzędzie, które podpowiada, jak powinna wyglądać dobrze zoptymalizowana treść. Na podstawie analizy konkurencji w TOP Google Surfer mówi m.in: jak długi powinien być tekst, jakich fraz i synonimów użyć, ile razy użyć nagłówków, grafik, jaką strukturę H-tagów zastosować…

Dodatkowo pozwala robić audyt już istniejących treści, co jest świetną opcją, jeśli chcesz poprawić starsze artykuły i podnieść ich efektywność.

Polecam Ci artykuł na temat tego narzędzia na moim blogu: “SurferSEO błyskawiczna analiza Top10 od strony contentu”.

4. Analiza optymalizacji – techniczna strona SEO

Dobra treść i wartościowe frazy to dopiero połowa sukcesu. Jeśli Twoja strona kuleje od strony technicznej, Google może ją po prostu pominąć – nawet jeśli masz świetny content. Od kilku lat Google coraz mocniej kładzie nacisk na techniczną optymalizację, dostępność, mobilność i doświadczenia użytkownika (UX). W skrócie: strona musi być szybka, wygodna i dobrze „poukładana” – nie tylko dla użytkownika, ale też dla robota Google.

Sprawdź podstawy – PageSpeed Insights i Core Web Vitals

Google od dawna rozwija narzędzie PageSpeed Insights, które analizuje kluczowe aspekty techniczne strony. Najważniejsze są tu tzw. Core Web Vitals – wskaźniki skupione na szybkości ładowania, interaktywności i stabilności wizualnej strony.

Wejdź na PageSpeed Insights, wpisz adres swojej strony i… adres konkurencji. Zobacz, gdzie jesteś w tyle, a gdzie masz przewagę. Alternatywnie możesz skorzystać z: GTMetrix, Pingdom Tools.

Google Search Console – diagnoza „od środka”

Choć nie podejrzysz tam konkurencji, Google Search Console to niezbędne narzędzie, by sprawdzić kondycję własnej strony: błędy indeksowania, HTTPS, mapy witryn, podstawowe wskaźniki internetowe… i wiele, wiele więcej. Zaloguj się, przejrzyj raporty i po prostu napraw to, co Google Ci wskazuje.

Jak to robi konkurencja?

Nie musisz zgadywać, jak zoptymalizowana jest strona Twojej konkurencji – możesz to po prostu sprawdzić przy pomocy np. darmowych narzędzi, które dają naprawdę sporo informacji.

Screaming Frog SEO Spider – darmowa wersja pozwala przeskanować do 500 adresów URL. To świetne narzędzie do sprawdzenia struktury strony, nagłówków, tagów meta, przekierowań, błędów technicznych i wielu innych elementów. Instalujesz go na komputerze i analizujesz wybraną stronę w kilka minut.

Netpeak Spider – kolejne solidne narzędzie desktopowe. Działa za darmo przez 2 tygodnie i pozwala na dogłębną analizę dowolnej strony internetowej. Zobaczysz tam m.in. statusy kodów odpowiedzi, niedziałające linki, zduplikowane strony, przekierowania, kanoniczne adresy i dużo więcej.

Więcej darmowych i płatnych narzędzi do audytów SEO znajdziesz w moim zestawieniu tutaj: “Narzędzia do audytu SEO”.

Co sprawdzać?

Przyjrzyj się technicznej stronie swoich (i konkurencyjnych) podstron:

  • struktura adresów URL – prosta, logiczna, zawierająca frazy kluczowe;
  • Title i Description – Title z frazą na początku, wyróżniający się, do 65 znaków. Description nie wpływa na ranking, ale może zwiększyć CTR – do 160 znaków;
  • linkowanie wewnętrzne – czy jest logiczne i pomaga użytkownikowi (i robotowi) zrozumieć strukturę strony;
  • responsywność i mobilność – jak strona wygląda na telefonie;
  • fragmenty rozszerzone (ang. rich snippets) – np. oceny, FAQ, dane strukturalne, które mogą zwiększyć widoczność w wynikach…

Szczegółowy poradnik, jak samodzielnie wykonać audyt SEO, znajdziesz w moim artykule: “Darmowy audyt SEO – wykonaj go samodzielnie”.

5. Analiza linków – skąd konkurencja ma moc?

Nie da się tego ukryć – linki zwrotne (backlinki) to nadal jeden z najmocniejszych czynników rankingowych w SEO. Dają stronie autorytet, przenoszą moc i pomagają wybić się wyżej w wynikach Google. Jeśli chcesz konkurować na trudne frazy, musisz wiedzieć, skąd konkurencja pozyskuje linki, jakiej są jakości i ile pracy Cię czeka, by osiągnąć podobne efekty.

Dlaczego warto analizować linki konkurencji?

Analiza profilu linków to świetne źródło inspiracji (gdzie warto się pojawić), szybkich, niskobudżetowych okazji (np. katalogi, artykuły gościnne, fora), wiedzy o tym, co naprawdę działa w Twojej branży.

Ale uwaga – nie kopiuj linków bezmyślnie. To, że konkurencja ma link, nie znaczy, że warto mieć go u siebie. Część z nich może być niskiej jakości, spamerska albo po prostu nie mieć sensu w Twoim przypadku. Liczy się jakość, nie ilość.

Jak sprawdzić linki konkurencji?

W narzędziach takich jak Ahrefs, Majestic czy Moz znajdziesz opcję analizy profilu linków:

  • sprawdź z ilu domen konkurencja pozyskała linki,
  • jakiej są jakości – narzędzia te mają własne wskaźniki:
    • Ahrefs: Domain Rating (DR),
    • Majestic: Trust Flow (TF),
    • Moz: Domain Authority (DA).

To nie są metryki od Google, ale pomagają szybko ocenić, czy dany link jest wart zachodu.

Panel analityki witryny dla gdaq.pl pokazuje metryki profilu backlinków: DR 47, UR 11, 5,9 tys. backlinków, 328 domen odsyłających. Organiczne wyszukiwanie zawiera 394 słowa kluczowe, 92 szacowane miesięczne wizyty. Dane dotyczące płatnego wyszukiwania są puste.

Ahrefs pozwala skorzystać z funkcji podobnej do Content Gap, tylko dla linków: All tools > Competitive Analysis > Referring Domains. Wpisujesz adres swojej strony i konkurentów, a narzędzie pokazuje, z jakich domen linki mają oni, a Ty jeszcze nie. Możesz:

  • przefiltrować wyniki po jakości linków,
  • sprawdzić, które domeny linkują do kilku Twoich konkurentów jednocześnie – co znacznie zwiększa szansę, że uda Ci się tam również pozyskać link.

To bardzo konkretna wskazówka: gdzie musisz się pojawić, żeby dogonić konkurencję.

Zrzut ekranu tabeli analizy domen przedstawiającej domeny, DR, ruch, liczbę przecięć oraz kolumny wskazujące linki do witryn konkurencji: gda.pl, zgred.pl, lexy.com.pl i szymonslowik.pl.

Najlepsze linki konkurencji

Kolejny krok to sprawdzenie, które podstrony konkurencji mają najwięcej linków. W Ahrefs:
Site Explorer > Best by links zobaczysz, jakie typy treści generują najwięcej backlinków – artykuły, poradniki, rankingi. Dowiesz się, o czym są te strony, jaką mają strukturę.

U mnie takim magnesem był tekst: „101 metod pozyskiwania linków” – artykuł, w który włożyłem mnóstwo pracy i który zebrał najwięcej linków zwrotnych. Swoją drogą ma już 10 lat, a jest cały czas odwiedzany przez czytelników. To pokazuje, że warto inwestować czas w naprawdę wartościowy, unikalny content.

Uszkodzone linki konkurencji

To jedna z moich ulubionych metod, o której mówiłem w artykule „SEO Quick Wins”.

W Ahrefs wpisujesz adres konkurenta i przechodzisz do: Best by links > filter HTTP code = 404. To pokaże Ci linki prowadzące do nieistniejących już podstron. Jeśli masz treść na ten sam temat, możesz napisać do właściciela strony, która linkuje, i zaproponować podmianę linka na Twój działający materiał.

Tym sposobem konkurencja wskazała Ci potencjalny link do pozyskania. To klasyczny broken link building – działa i daje świetne efekty, szczególnie jeśli chcesz pozyskiwać linki tematyczne z dobrych źródeł.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć temat linkowania i profili linków, zerknij do tych materiałów: Anchor text – jak go dobrze zaplanować?, SEO Quick Wins – pomysły na szybkie efekty.

A co z linkowaniem wewnętrznym?

Nie zapominaj, że wewnętrzne linkowanie również przekazuje moc SEO. Dobrze zaprojektowane menu, breadcrumbsy, linki w treści czy stopce mogą znacząco pomóc w pozycjonowaniu podstron i rozkładzie mocy na całym serwisie.

Przyjrzyj się, jak robi to konkurencja. Jakie sekcje linkują z menu głównego. Czy stosują linkowanie między artykułami i kategoriami. Jak wygląda u nich architektura informacji.

Cały temat linkowania wewnętrznego rozłożyłem na czynniki pierwsze w tym artykule:
“Linkowanie wewnętrzne – jak robić to dobrze?”.

Co dalej? Czas działać!

Analiza konkurencji to dopiero początek. Sama wiedza nie wystarczy – teraz czas wdrożyć to, czego się dowiedziałeś.

Zacznij od najprostszych i najbardziej oczywistych kroków:

  • Zagospodaruj frazy kluczowe, na które rankuje Twoja konkurencja, a Twoja strona jeszcze się nie pojawia. Wybierz te z potencjałem i dopasuj je do odpowiednich typów treści – blogów, kategorii, ofert.
  • Zoptymalizuj swoją stronę – technicznie i contentowo. Uporządkuj strukturę, zadbaj o UX, popraw meta dane, rozbuduj linkowanie wewnętrzne…
  • Zacznij pracować nad linkami – np. od tych, które prowadzą do wielu Twoich konkurentów. To często najłatwiejsze cele na start, a mogą dać solidny boost.

Wszystko, czego się dowiedziałeś podczas analizy – frazy, treści, linki, optymalizacja – to mapa drogowa, którą możesz teraz podążać. A jeśli chcesz pójść dalej, pogłębiać konkretne tematy i działać skuteczniej, zajrzyj do artykułów, które polecałem w treści – znajdziesz tam konkretne narzędzia, przykłady i sposoby, jak wdrażać SEO krok po kroku.

Podsumowanie

Pamiętaj, że taka analiza pozwala na identyfikację szans i okazji, których wcześniej mogłeś nie zauważyć. Ucz się od tych, którzy już zrobili dobrą robotę i są w TOP10 – to prawdziwa kopalnia wskazówek.

Nie ma sensu od nowa wynajdywać koła, skoro ktoś już przeszedł tę drogę przed Tobą.
Wydajność Twojej pracy będzie o wiele większa, jeśli weźmiesz ten zasób wiedzy pod uwagę i wykorzystasz go mądrze – z głową, bez kopiowania, ale z pełną świadomością celu.

o autorze

Sławomir Gdak

"Pomagam właścicielom małych i średnich firm w generowaniu ruchu z wyszukiwarek, aby ich biznes był stabilniejszy i bardziej dochodowy, za pomocą każdego rodzaju produktów i usług, jakie w danym momencie pozwalają mi ten cel realizować najlepiej."

2 komentarze

napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez firmę GDAQ.PL Multimedia Sławomir Gdak. Zgoda może zostać anulowana w dowolnym momencie. Szczegółowe informacje dotyczące danych osobowych są umieszczone na stronie polityki prywatności.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek treści bez zgody autora.

Slawek Gdaq

Chcesz, żebym pomógł Ci zwiększyć pozycje, ruch i przychody z Twojej strony?

Sprawdź moją propozycję pozycjonowania.